Dla bierzmowanych

Bierzmowanie  nie  jest  zaczarowanym  płaszczem, w  którym  ukryte są „skarby  mądrości  i umiejętności”, wystarczy  się  nim  tylko  owinąć …  

Bierzmowanie  to  droga  życia.

„Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością, Ewangelia martwą literą, Kościół tylko organizacją, władza panowaniem, posłannictwo propagandą, kult przywoływaniem wspomnień, a postępowanie po chrześcijańsku moralnością niewolników”.

                                                                        metropolia Ignatios 1968r

Dary Ducha Świętego

  Mądrości

 

Rozumu

 

   Rady

 

     Męstwa

Wiedzy         
    (umiejętności)

 

    Pobożności

 

 Bojaźni Bożej

 

Duch jest jak woda

„Duch jest jak woda. A podstawową cechą wody (tak przynajmniej twierdzi św. Franciszek) jest - obok jej niezwykłej użyteczności - pokora: »Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę wodę, która jest bardzo pożyteczna i pokorna, i cenna, i czysta« (Pieśń słoneczna). Otóż tak właśnie: pijemy kawę, herbatę lub kompot; jemy rosół, barszcz czerwony z uszkami lub bigos. Wszystko nie zaistnieje bez wody, ale uwagę naszą przykuwa jedynie np. wyjątkowy gatunek kawy lub smak ulubionych owoców. Rolę wody odkrywamy dopiero, gdy jej naraz zabraknie: w kranie, w studni, w źródle. Czy nie tak samo jest w naszym życiu duchowym? Jakże łatwo przychodzi nam samym sobie przypisać zasługę w »wypracowaniu« takiej czy innej cnoty; jakże teoretycznym słowem wydaje się nam wtedy »łaska«. Jakiego dna musimy nieraz sięgnąć w życiu, by odkryć źródło siły w prostych znakach sakramentalnych? Mówimy: »modliłem się«, a Paweł mówi - słuszniej (ale wymyka się to naszemu doświadczeniu) - »Duch modli się w nas« (por. Rz 8). Duch jak woda”.

                             Fragment  z  rekolekcji księdza Grzegorza Rysia

 

Duch Święty jest jak fontanna.

Duch Święty jest jak fontanna. Jego świeża, orzeźwiająca, gasząca pragnienie woda jest dostępna dla każdego chrześcijanina na wyciągnięcie ręki. Właśnie od momentu bierzmowania mamy łaskę czerpania tej wody, jedynej wody, która gasi pragnienie duszy. Często jednak człowiek sam rezygnuje z darów, które ma tak blisko! Zasłaniamy się fałszywym pojęciem własnej grzeszności, nieumiejętnością, lękiem czy niewiedzą. Przypominamy człowieka, który na pustyni umiera z pragnienia, choć oazę ma kilka metrów przed sobą. Nie ma siły pokonać ostatnich metrów, myśląc, że to, co widzi, jest fatamorganą.

Elżbieta Mazur Niedziela Ogólnopolska 21/2007 , str. 20



Następna strona: Zmiana myślenia …